Wstęp
Jak to już widzieliśmy w odniesieniu, dajmy na to, do pamięci, psycholog może starać się badać nie zakres wiedzy ucznia zdobytej pamięcią; lecz może usiłować dotrzeć do pamięci "czystej" w tym znaczeniu, iż nie apeluje w swoim badaniu do materiału zdobytego w nauce szkolnej, lecz bierze do swoich prób materiał "naturalny", dostępny równie dobrze dla tego, kto pobierał naukę szkolną i kształcił się w szkole, jak i dla tego, kto tego kształcenia nie otrzymał. Takie same próby można podejmować w odniesieniu do inteligencji, posługując się do prób materiałem możliwie jak najbardziej niezależnym od zdobytych umiejętności szkolnych. Oczywiście "czystość" dyspozycji, do której się w ten sposób apeluje, jest względna, gdyż nawet przy testach psychologicznych nie możemy obejść się bez apelowania do pewnej, chociażby minimalnej, wiedzy czy umiejętności (już samo omówienie opiera się na pewnej umiejętności).